image/svg+xml

Marto Lempart, to nie Ty jesteś twarzą strajku. Zupełnie nie Ty

Mam w sobie taki mały strach, że to wszystko, co dzieje się teraz, jebnie. Rozbije się o ego i interesy kogoś, kto został usłyszany, więc teraz chce wykrzyczeć wszystko co czuł przez lata, a przy okazji zabije piękną inicjatywę.

Gdy przeczytałam, że Marta Lempart, działaczka społeczna i polityczna każe Szymonowi Hołowni wypierdalać, to sobie pomyślałam, że ja wiedziałam, że tak będzie. Wiedziałam już kiedy czytałam postulaty, które pojawiły się przy okazji strajku. Te z dymisją rządu, nakazem spierdalania wszystkim dookoła i te, w których kobiety zażądały więcej kasy na kulturę. Ja rozumiem, koleżanki po fachu, że sobie dość ciulowe studia wybrałyśmy, ale tu świat, cholera, płonie i czas ten pożar ugasić, więc nie myślmy na razie o tym, jakie firanki wybrać do mieszkania, a zgaśmy ten jebany pożar.

Nie zrozumcie mnie źle, mi nie chodzi o to, że my teraz weźmy malutko i tyci tyci, żeby nikogo nie urazić, ustawmy się w kolejce po więcej i grzecznie czekajmy. Na razie niech nas politycy mają za ludzi, a potem zawalczymy o to, żeby już nikt nas w tyłki nie szczypał, następnie, żeby nie klepał, a w 2090 roku może ktoś już przestanie mówić ludzie i kobiety. Nie chodzi mi o to, wcale mi o to nie chodzi, a o to, by nie iść z deszczu pod rynnę, by jednego człowieka, który nie znosił sprzeciwu zamieniać na drugiego, który nie znosi sprzeciwu, ale w zupełnie inny sposób. Żeby przede wszystkim dać ludziom to, czego brakuje im teraz: szacunek. I skumać różnorodność. Skumać, że hej, możemy być inni, ale zgadzamy się w fundamentalnej rzeczy: jesteśmy wszyscy ludźmi, nie ideologią, ale ludźmi. To jest podstawa, z którą miliony się zgadzają. Na niej można budować, ale nie przy pomocy nakazu wypierdalania wszystkim, którzy w tej podstawie się zgadzają, ale na tematy różne mają nieco inne lub bardzo inne zdanie niż ma Marta Lempart.

Bo to nie ona jest twarzą protestów, zakładam, że wiele protestujących nawet nie wie, że w jakiś sposób wspierać może jej ruch. Twarzą strajku są ci, którzy wyszli na ulice. WSZYSCY. Z lewej i prawej strony, z rodzin silnie wierzących i jeszcze silniej wątpiących, ci którzy krzyczą JEBAĆ PIS i ci, którzy nic nie krzyczą albo ewentualnie cicho i pod nosem życzą Kaczyńskiemu, żeby wdepnął w klocki LEGO. I to jest w tym tak zajebiste, bo może wreszcie zrobi się w tym kraju miejsce na różnorodność na to, że możemy się nie zgadzać, ale – na Boga – musimy szanować. Bo o ten szacunek dla wszystkich walczymy. 


Podobało Ci się? Podaj dalej


Dołącz do mnie

Jeśli jeszcze mnie nie lubisz i nie obserwujesz, zrób to teraz. Każdy like to dla mnie wielka radocha:-)